Miło mi Cię powitać w moim małym świecie :)


Miło mi Cię powitać w moim małym świecie :) W mojej Krainie Szczęśliwości...


wtorek, 30 września 2014

Już za chwileczkę :)



Jeszcze dziś na bazarku pojawi się kilka nowych bransoletek :)

Zapraszam serdecznie wszystkie z Was, 
które chcą pięknie się prezentować nie tylko latem.


Kilka zupełnie nowych wzorów i kolorków.

Zapraszam ciepło na bazarek dziś wieczorkiem !





środa, 24 września 2014

Aksamitne szarości i błękity


 Aura i kolory nastroiły mnie na szarości i błękity.
W związku z tym powstało kilka bransoletek w takich odcieniach.


Są już dostępne na bazarku :)
Gdzie serdecznie Was zapraszam.



A tu już mój prezent urodzinowy od dziewczyn z pracy:


TADAM ! 
Prawda, że wspaniały ten fartuszek ??? :)
Dziękuję Wam Moje Słoneczka !!!!!


poniedziałek, 22 września 2014

wrzosowo, fioletowo, różówo....



Co by o niej nie mówić.... lubię jesień....
I choć ostatnie dni nie rozpieszczały nas z uwagi na deszcz i temperatury, 
to jest w tym czasie coś magicznego.
Może to te długie wieczory ?

***

Mam nadzieję, że będzie jeszcze troszkę ciepłych dni, 
w które można będzie usiąść z kubkiem kakao na balkonie. 
Wśród wrzosów i małych, ozdobnych dyń....


Lubię ten swój mały, balkonowy "ogródeczek".
Liczę na to, że kiedyś będzie mi dane mieć prawdziwy.
Nieduży, ale prawdziwy.....



Tymczasem zadowalam się tym co w moim zasięgu :)
A dzisiaj jest dobry dzień na życzenia - ostatni dzień lata, moje urodziny....
więc życzę sobie :)
Niech się spełni !!!




Łaciatej miejsce z kocykiem też ewidentnie przypadło do gustu 
- teraz mamy wojnę, która siedzi na fotelu ;)



A wieczorami w świetle świec też jest tam całkiem przyjemnie, 
więc i sobie i Wam życzę jeszcze ciepłych dni i wieczorów - zanim zima nadciągnie :)


 Pozdrawiam serdecznie !
Magda

poniedziałek, 15 września 2014

Makaron z łososiem, ziołami i serem pleśniowym - czyli coś pysznego :)


W weekend chciałam zrobić coś szybkiego, a zarazem smacznego na obiadokolację.

Tak oto - całkiem przez przypadek - powstał kolejny makaron,
który na stałe wejdzie do naszego menu, bo jest pycha !


Makaron spaghetti gotujemy w  posolonej wodzie al dente.

Na łyżce oliwy z oliwek z dodatkiem ziół (świeży tymianek i bazylia) i świeżego czosnku 
podsmażam pomidorki koktajlowe.

Zdejmuję pomidorki i na rozgrzaną, aromatyczną oliwę dodaję kawałeczki świeżego łososia.

Wystarczy odrobina soku z cytryny, pieprz do smaku i po chwili można dodać pokrojone, 
suszone pomidory (ja kupuję te w zalewie ziołowej), oliwki oraz serek pleśniowy typu blue.

Wszystko dokładnie mieszamy i czekamy aż serek się roztopi.

Dodajemy pół kubeczka śmietanki 30% i mieszamy z wcześniej ugotowanym makaronem.



Serwujemy z pomidorkami koktajlowymi :)

Smacznego !


sobota, 13 września 2014

Ugotuj swój biznes....



Dzisiaj chciałam z Wami podzielić się czymś innym niż przepis 
czy kolejne moje bransoletki.

W długie wieczory fajnie poczytać coś wartościowego, dlatego
spróbuję Was zachęcić do przeczytania pewnej książki.

Książki, która wielu z Was (blogerek kulinarnych i nie tylko) może wskazać nową drogę...
Oto kilka słów o książce, którą z pełną świadomością
mogę polecić każdemu, bo każdy z nas ma marzenia i dąży do ich urzeczywistniania.
 
Dla mnie „Ugotuj swój biznes”, to książka o niczym innym jak właśnie o marzeniach.
Małych marzeniach, które z biegiem czasu i kolejnymi doświadczeniami przerodziły się
w prawdziwy, wielki sukces. 

Opowieść o ludziach, których pasja i przekonanie o własnych możliwościach przekroczyły wszelkie granice biurokracji, 
pokonały kolejne przeciwności losu, namnażające się problemy i niepowodzenia.


Ogromna wiara w to co się robi, odwaga pomieszana ze szczyptą szaleństwa, przysłuchiwanie się doświadczonym ludziom z branży, 
wyciąganie właściwych wniosków i wcielanie pełną parą w życie niezbędnych modyfikacji (czy to produktu czy sposobu funkcjonowania firmy) 
– to przepis na sukces. 

Okazuje się, że zaplecze, finanse i dokładny projekt całego przedsięwzięcia są drugorzędną sprawą.

Mam wrażenie, że przynajmniej kilka historii dokonań opisanych w książce rozpoczęło się spontanicznym: „Zróbmy to!”, 
dopiero w drugiej kolejności zostały wzięte pod uwagę wszystkie związane 
z danym biznesem trudności, które stopniowo i mądrze należało pokonywać. 

Nie trwało to krótko i pewnie wiele osób poddało by się w połowie tej drogi.
Dlatego książka jest tym bardziej wartościowa. 
Pokazuje jak wiele czasem trzeba poświęcić, jak mocno być zdeterminowanym, 
jak nie poddawać się, gdy pierwsze efekty naszej pracy nie są satysfakcjonujące 
i nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. 
Jak i gdzie szukać rozwiązań oraz pomocy, a także jak zmyślnie je wykorzystać.

Jestem przekonana, że wiele rad i wskazówek z książki można z powodzeniem zastosować 
w swoim codziennym życiu i w odniesieniu do każdego przedsięwzięcia czy biznesu jaki planujemy.

Jest ona na tyle uniwersalna i w przystępny sposób napisana, 
że dla każdego z nas może stać się świetnym poradnikiem, 
skutecznie edukującym nie tylko w zakresie funkcjonowania firmy i jej produktu na rynku.

Kolejni bohaterowie doradzają na co zwrócić uwagę, czego unikać, kogo warto wysłuchać, 
jak diametralnie zmienić postrzeganie naszego produktu przez otoczenie, 
jak - poniekąd - uzależnić ludzi od tego, 
co mamy dla nich najlepszego (bo przecież nasz produkt jest najlepszy!), 
tak by zawsze chętnie wracali po więcej i zachęcili swoich bliskich do zakupu. 

Czasem wystarczy pomysł, historia, entuzjazm, duuużo wytrwałości i wsparcie bliskich, 
żeby osiągnąć to, co jeszcze wczoraj wydawało się nam niemożliwe.

Inspirująca pozycja, która w nienachalny, przemyślany 
i bardzo życiowy sposób przekazuje nie zawsze przystępną wiedzę. 

Książka i opisane w niej prawdziwe historie zdecydowanie mogą być natchnieniem dla wielu osób,
 które wahają się i mają wątpliwości, czy i jak zabrać się do rozkręcania swojego małego kulinarnego (i nie tylko) biznesu. 


Myślę, że wielu osobom pomoże dokonać wyboru właściwej drogi i podjąć kolejne kroki mające na celu nic innego jak realizację marzeń.

Serdecznie polecam !




piątek, 12 września 2014

Jesienna zupa dyniowo-marchewkowa :)


Mam dla Was przepis na swoją ulubioną zupkę jesienną.

Będziemy potrzebować:

1/2 niewielkiej dyni
2 duże marchewki
1 dużą cebulę
1 kostkę rosołową
1/2 kubeczka śmietanki 30%
grzanki lub groszek ptysiowy
natkę pietruszki
szczypta imbiru
szczypta gałki muszkatołowej
sól, płatki chilli lub pieprz

Warzywa obieramy, kroimy i zalewamy wodą tylko tak by je przykryła.
Podgotowujemy do miękkości.
W międzyczasie dorzucamy kostkę rosołową.


***

Gdy warzywa zmiękną blendujemy je dokładnie, dodajemy śmietanę 
i doprawiamy do smaku imbirem, gałką muszkatołową, płatkami chilli oraz solą.


Serwujemy z posiekaną natką pietruszki, grzankami czosnkowymi lub groszkiem ptysiowym :)


Smacznego !


czwartek, 11 września 2014

Jesienne stonowanie....


Szarości, czernie, granaty....
To dla mnie kolory jesieni.
Ale nie tylko :)

To też wszelkie rudości, czerwienie etc.

Dzisiaj prezentuję tą bardziej stonowaną odsłonę jesieni :)


Granatowe, perłowe, matowe koraliki są bardzo eleganckie.


Sznureczkowa z kolei została wykonana na zamówienie 
- tym razem w odcieniach szarości, srebra i czerni.
Jako akcent wykorzystałam naturalny szafir.
 


Razem też prezentują się elegancko.


Jest też miedziana - jako pierwsza z odsłon drugiej twarzy jesieni.


I ostatnia - z matowego onyksu, która skradła moje serce.
Jest naprawdę wyjątkowa.
Uniwersalna i pasuje do każdej innej - jasnej, ciemnej, kolorowej czy sznureczkowej :)


sobota, 6 września 2014

Kilka inspiracji i ciekawych połączeń :)




Dzisiaj przygotowałam dla Was kilka propozycji połączeń kolorystycznych.
Bransoletki fajnie wyglądają zwłaszcza, 
gdy na nadgarstku jest ich kilka. 

Zachęcam zatem do obejrzenia moich pomysłów i zestawień.

Większość fotografowanych bransoletek jest dostępna na moim bazarku ,
gdzie serdecznie zapraszam :) 
























Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...