Miło mi Cię powitać w moim małym świecie :)


Miło mi Cię powitać w moim małym świecie :) W mojej Krainie Szczęśliwości...


poniedziałek, 18 lutego 2019

Moje psiaki - adopciaki (piąta i pierwsza rocznica)

 Łatka trafiła do nas 07. lutego 2014 roku, 
Fotka - z kolei - dokładnie rok temu, 18. lutego 2018.
Obie dziewczyny, to zatem takie moje Walentynki :)

Młoda świetnie się u nas zaklimatyzowała.
Chyba mogę powiedzieć, że fajnie się już dotarły i dobrze się dogadują.

Nie wyobrażam sobie już domu bez nich, 
a i one swoje kiepskie życia zamieniły, na... pieskie życie w naszym towarzystwie.

Kolejny raz apeluję - pisząc o nich, nietrudno o to - aby nie kupować,
a właśnie adoptować.
Przygarnięty psiak może być Waszym wspaniałym przyjacielem na długie lata,
a swoim przywiązaniem w niczym nie ustępuje "rasowcom".

Tym samym można sprawić dobry uczynek 
i stać się bardziej uśmiechniętym człowiekiem - po prostu.

Bo jak się nie uśmiechać patrząc na te pyszczki ?











czwartek, 7 lutego 2019

Spełnij swoje marzenia – obrazek z magicznym chrząszczem.

Gdy zima dobiega końca lubię zmieniać pewne rzeczy w domu 
i właśnie z myślą o tych zmianach powstał obrazek z magicznym chrząszczem.
Tym razem padło na sypialnię, 
w której chciałabym by zagościło mnóstwo roślin.

Będzie więcej zieleni i drewnianych dodatków, 
dlatego też kolekcja papierów New Moon świetnie wpisuje się w moje plany.

Prosty obrazek z chrząszczem ozdobi ścianę w sypialni, 
która sukcesywnie będzie zapełniała się ciekawymi grafikami.

Wykorzystałam tutaj w tle dwie mgiełki i złoty pyłek.

Na pierwszym planie widzimy tag Piątek Trzynastego,
Chrząszcza z arkusza do wycinania oraz naklejkę z kolekcji.
Kompozycja jest prosta, ale myślę, 
że pięknie będzie pasowała do nowego wnętrza.

Serdecznie pozdrawiam !




środa, 6 lutego 2019

Zmiany w sypialni niedużym kosztem :)

Gdy dzień staje się dłuższy i przybywa energii,
zaczynam mieć ochotę na zmiany.
I te większe i te mniejsze.
Z tymi większymi niestety często nie jestem w stanie poradzić sobie sama,
ale te mniejsze jakoś ogarniam.
Jesienią zmiany dopadły wezgłowie łózka - o czym pisałam tutaj.
Tym razem padło na przeciwległy kąt tego pomieszczenia.
Chciałam mieć w niej troszkę roślin - w sypialni jest widno 
i (przynajmniej teraz) panuje optymalna temperatura.

Kilka moich roślinek to żadne nowości, jednak musiałam ich również troszkę dokupić,
aby fajnie zagospodarować swój kącik.
Małą, drewnianą szafeczkę, którą kupiliśmy daaawno temu na starociach
zaopatrzyliśmy tylko w nową, stylową gałkę 
(komplet dwóch sztuk kosztował w Zarze na wyprzedaży niespełna 20 zł). 

Ciekawe sklejkowe stojaczki na kwiaty, liść monstery, świecznik oraz paprotka na płótnie,
to moje łupy z made for home - bardzo serdecznie Wam polecam ich produkty.

Są piękne, starannie wykonane, pachną drewnem i cieszą oczy :)
Były bardzo solidnie zapakowane , dzięki czemu nawet szklana część świecznika nie miała
szans stłuc się w transporcie.

W sypialni zrobiło się jeszcze bardziej przytulnie, co widać po psiakach. 
Najchętniej z łózka by nie wychodziły :)


Inną "starociową zdobyczą" jest wysoki, drewniany kwietnik,
który idealnie wpasował się pod okno.
Całkowicie nie pasuje mi tutaj ten biały stolik, 
ale chwilowo nie mam czym go zastąpić (poszukiwania trwają),
jednak i tak już lubię ten kącik jakoś bardziej :)



W pokoju dziennym zniknęły już wszelkie ślady Świąt.
Teraz czas na świeże kwiaty i trochę promieni słońca wpadających przez okno.
Dobrego popołudnia Wam życzę :)




poniedziałek, 4 lutego 2019

Pyszne, rozgrzewające curry na chłodne i deszczowe dni :)


Dawno nie było żadnego przepisu na blogu,
a więc czas najwyższy żeby coś się pojawiło :)
W mojej wersji (weekendowej dla męża) curry ma kurczaka, 
ale spokojnie można go pominąć 
i wówczas będzie dobre również dla osób unikających 
lub ograniczających mięso w diecie.
W mojej weekendowej wersji znalazły się:
- 2 piersi z kurczaka
- 2 marchewki
- 2 ząbki czosnku
- 1 duża cebula
- 3 łodygi selera naciowego
- puszka ciecierzycy
- puszka mleczka kokosowego
- duża passata (lub 2 puszki krojonych pomidorów)
- czerwona pasta curry (2-3 łyżki)
- natka pietruszki
- przyprawy (curry, kumin, imbir, chilli w płatkach, sól) 

Na patelni z łyżką oleju podsmażam drobno pokrojonego 
kurczaka z cebulką i czosnkiem,
kolejno kroję i dodaję marchewkę, seler, pomidory i cieciorkę.
Następnie mleczko kokosowe, pastę curry, natkę (ilość wg uznania) i wszystkie przyprawy.

Wszystko razem duszę na małym ogniu pod przykryciem około 30 minut.
Podaję z grubszym, ryżowym makaronem.
Gorące, pikantne, sycące i baaaardzo aromatyczne danie jest gotowe :)

Smacznego !


wtorek, 29 stycznia 2019

Eleganckie złoto

Tym razem zrobiłam dla Was niecodzienną kartkę walentynkową.
Moją inspiracją były najmodniejsze kolory ostatnich miesięcy
– butelkowa zieleń, granat oraz złoto.
W technice embossinguna gorąco wykorzystałam piękne stemple marokańskie oraz magnolię.
Złoty puder agaterii pięknie wygląda na takim ciemnym tle,
a wzory stempli zachwycają.
Całość kompozycji powstała z wycinanych z papieru kwiatów, 
a uzupełniłam ją taśmami washi i wstążką vintage.

Myślę, że z takiej walentynki ucieszy się każdy mężczyzna, 
który nie przepada za różowymi serduszkami,
ponieważ stanowi ona ciekawą alternatywę.




Życzę miłego tygodnia ! 


piątek, 25 stycznia 2019

Anielski exploding box na chrzciny

Dawno nie robiłam nic z okazji Chrztu,
a w grudniu miałam okazję przygotować coś specjalnie dla małego Mikołaja :)
Exploding box w odcieniach błękitu i bieli.
Z aniołeczkiem, konikiem, balonikami i ptaszkami 
oraz - tradycyjnie - kartką z kalendarza.

Dzisiaj już wiem, że wywołał zachwyt 
i był piękną alternatywą dla pozostałych prezentów.
Mam nadzieję, że i Wam przypadnie do gustu.

Tym razem pomieszałam papiery od Laserowelove oraz Piątek Trzynastego :)
Baza box'a to oczywiście niezawodne Rzeczy z Papieru :)







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...