Kierując się tym mottem w moim pokoju zamieszkał kolejny ptaszek :)
I to nie byle jaki, bo rajski - rozgościł się wygodnie w jednej z moich ramek.
W drugiej jeszcze pustka - gdy jednak i ona dostanie ode mnie coś ładnego, powieszę je na ścianie :)
Dumna jestem z mojego krzyżykowego ptaszorka, że ho ho ! Ahh... aż chce się człowiekowi dalej coś robić :)
Ponadto siostra wyciągnęła mnie dziś na zakupy. Mały shopping naprawdę może poprawiać humor :)
Zwłaszcza gdy do domu przyniesie się kilka miłych dla oka przedmiotów.
Uległam pokusie w sklepie ze starociami i oto co przytaszczyłam ze sobą:
Za szafeczkę i serduszko zapłaciłam 30zł :)
Jutro zacznę ją szlifować i wezmę się za malowanie - może nie jest idealna - jedne szufladki są większe, drugie mniejsze, ale urzekła mnie i musiałam ją kupić :)
Jak każda kobieta dałam się namówić na coś małego - taki słodki dodatek ;)
Lubię takie kolorki na pazurkach, oj lubię :)
Miłego długiego weekendu !!!!
Lecę do budowlanego zakupić nowe gałeczki do mojej szafeczki !