Miło mi Cię powitać w moim małym świecie :)


Miło mi Cię powitać w moim małym świecie :) W mojej Krainie Szczęśliwości...


wtorek, 22 października 2013

Jesienne róże :)


Zegar ładnie wpasował się w jesienny, nostalgiczny klimat.
Pasował by idealnie do niedawno pokazywanego na blogu wieszaczka na klucze.
Lecz zegar powędruje do innej osoby :)


Uwielbiam te róże i zawsze tak samo przyjemnie pracuje mi się z tym motywem :)



Jesiennie już bardzo za oknami. 
Pięknie, kolorowo.... :)


Szkoda tylko, że dni coraz chłodniejsze.....
i że tak ciemno o poranku.
Tego nie lubię, ale.... to nic !
Nie ma co narzekać ! :)


Cieszmy się piękną, słoneczną pogodą :)
Może w najbliższy weekend uda mi się wyskoczyć w góry ? 
Bardzo bym chciała :)


Buziole !


poniedziałek, 21 października 2013

Pikantna wątróbka z jabłkami :)


Nie każdy ją lubi i nie każdy je.
Jest jednak bardzo zdrowa i łatwa w przygotowaniu.
Co więcej.... naprawdę może być smaczna !

***

Mój Niebieskooki od dawna już dopominał się o wątróbkę.
Tym razem zrobiłam ją inaczej niż zwykle 
(bo zwykle smażę ją z dużą ilością cebuli, na masełku i tylko przyprawiam).


Czego będziemy potrzebować do tego przepisu:

Ok 800g wątróbek drobiowych 
(zrobiłam większą porcję, ale naturalnie można zmniejszyć ilość składników)
1/2 szklanki mleka
 2 średnie jabłka
2 papryki czerwone
2 duże cebule
3 łyżki masła
2 szklanki bulionu
mąka pszenna
mąka ziemniaczana
przyprawy: zioła prowansalskie, pieprz cayenne, 
papryka słodka, papryka ostra, liść laurowy, ziele ang., sól


Wątróbkę myjemy, oczyszczamy, układamy w miseczce i zalewamy mlekiem.
Odstawiamy do lodówki (najlepiej na noc, ale nie jest to konieczne).

Jabłka (w skórce!) pozbawiamy gniazd nasienny i kroimy w kawałki (jak na zdjęciu),
podobnie postępujemy z paprykami i cebulką.

Wątróbki odsączamy na ręczniku papierowym i obtaczamy dokładnie w mące pszennej.
Smażymy obustronnie, lecz krótko, na 3 łyżkach masła.

Wątróbkę przekładamy do dużego garnka, dodajemy jabłka, paprykę i cebulę, 
a następnie zalewamy całość bulionem.
Dodajemy dwie łyżeczki słodkiej papryki, łyżeczkę ziół prowansalskich, 
liść laurowy, dwie kulki ziela angielskiego,
ilość soli, pieprzu i ostrej papryki - według uznania.
Ja dodałam sporo ;)

Dusimy pod przykryciem, na małym ogniu (ok 45min.).
Sos zagęszczamy na sam koniec duszenia wsypując do 100ml zimnej wody 
łyżeczkę mąki ziemniaczanej i dwie łyżeczki mąki pszennej. 
Mieszamy wszystko dokładnie i wlewamy do naszego garnka 
cały czas delikatnie mieszając naszą wątróbkę.

Podajemy ze świeżym pieczywem lub ulubioną kaszą :)
Ja dodatkowo zrobiłam jeszcze surówkę z białej rzodkwi z sosem jegurtowo-czosnkowym.

Najfajniejsza jest na drugi dzień, gdy jabłka cudownie przejdą pikanterią sosu i zapachem ziół...
mmmm...


Smacznego !


piątek, 18 października 2013

Ocieplamy klimat w domu :)


Gdy na dworze już na dobre zrobi się mokro, zimno i mgliście, to znak...
że czas podgrzać atmosferę w domu :)


Ogniste kolory i świece najlepiej sprawdzą się w roli ocieplaczy klimatu :)
Dlatego moja komoda zmieniła ostatnio wygląd na... cieplejszy !
Skrzynkę drewnianą chyba wszystkie blogerki już znają (ja wciąż poluję w Lidlu na nowe).
Tam też dopadłam wczoraj dynie.
Małe, śliczne, polskie i za grosze :) Polecam !


A jeśli wciąż będzie Wam mało, to polecam gorącą czekoladę, 
ale taką prawdziwą...

Wczoraj dowiedziałam się jak można ją przygotować w domu :)
Podaję zatem 
przepis na dwa gorące kubeczki:

1 tabliczka gorzkiej czekolady
2 łyżeczki gorzkiego kakao
1/2 litra mleka 3,2%
100 ml śmietanki 18%

dodatki wg uznania:
cukier
cynamon, chilli
lub
naparsteczek wiśniówki :)



Wykonanie:

Mleko gotujemy, zdejmujemy z ognia i odlewamy ok 100ml.
 Do pozostałych 400ml dorzucamy naszą czekoladę w kosteczkach.

Gdy czekolada rozpuści się, ponownie stawiamy garnuszek na ogniu 
i ciągle mieszając (najlepiej trzepaczką lub urządzonkiem do spieniania mleka) 
dodajemy kakao, cukier (wg uznania) oraz śmietankę.

Gorącą czekoladę rozlewamy do kubeczków, a pozostałe 100ml ciepłego mleka spieniamy 
(gdy spienimy ciepłe mleko - pianka nie opadnie).
Sprawiedliwie dekorujemy pianką obie czekolady i posypujemy tym co lubimy
- startą czekoladą, cynamonem, chilli lub dolewamy wiśnióweczkę i...
gotowe ! :)



Rozsiadamy się wygodnie na sofie, włączamy ulubiony film 
i pod kocykiem, w towarzystwie świec delektujemy się naszym pysznym napojem.

Czy można marzyć o czymś więcej niż taki relaks w weekend ?


Jak zamierzacie spędzić najbliższe wolne dni ?
Ja będę bawiła się w towarzystwie przyjaciół - będzie fantastycznie !
Tego samego życzę Wam !

Buziaki weekendowe ! :*


PS Przypominam jeszcze o swoim CANDY :)
Zapisy kończą się za tydzień 
- nie ma już więcej chętnych na osłonkę i kluczyk ?

Zapraszam Was TU 
:)


Słonecznikowe TIK TAK



Trochę słoneczka, choćby na zegarze :)
Bo cóż ma w sobie więcej słońca niż słonecznik ?


Nigdy wcześniej nie pasował mi ten motyw...
 a teraz właśnie TAK :)


Zegar jest energetyczny, wesoły 
i w sam raz aby rozgonić nadciągające chmury :)


Może jednak przekonam się do słoneczników ?
Przecież jako kwiaty w wazonie uwielbiam je nie od dziś :)


Pozdrawiam żółciutko ! :)



środa, 16 października 2013

Cukiniowe placuszki z fetą :)



Wspaniałe, gorące, rumiane i baaardzo na czasie :) 
Cechy charakterystyczne ?
Są łatwe w przygotowaniu, niedrogie i szybko znikają !


Na dwie porcje potrzebujemy:

ok 0,5 kg cukinii
1 cebula
1 duże jajko od szczęśliwej kurki
4 solidne łyżki mąki pszennej 
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1/2 opakowania serka typu feta
szczypta gałki muszkatołowej
szczypta curry lub kurkumy (opcjonalnie dla koloru)
sól, pieprz


Cukinię myjemy i pozbawiamy nasion (ja zawsze dryluję łyżką - raz dwa).
Wraz ze skórką ścieramy na tarce o grubych oczkach.

Posypujemy solą i pieprzem (odstawiamy na chwilkę i odciskamy nadmiar soku).
Obieramy, kroimy cebulkę i dorzucamy do cukinii.

Następnie dodajemy jajko, mąkę, fetę oraz gałkę muszkatołową.
Dokładnie mieszamy, a w międzyczasie rozgrzewamy olej na patelni.

Smażymy jak placki ziemniaczane - aż będą złociste :)

Serwujemy z ulubionym sosem 
(np. tzatziki, czosnkowym na bazie jogurtu, słodko - pikantnym z chilli etc.)

Smacznego !


PS 
Podobnie możecie zrobić placuszki z dyni.
Tylko dynię obieramy ze skórki ;)
Mniam !


wtorek, 15 października 2013

Wieszaczek na klucze w stylu shabby chic :)



Wieszaczek od początku do końca wykonany przez NAS :)

 

Czyli kolejna rzecz, z której oboje jesteśmy bardzo dumni
- tak z siebie nawzajem hahaha

***

Niebieskooki zrobił projekt, wyciął z drewienka, 
a ja pomalowałam i ozdobiłam metodą decoupage :)


Na koniec wkręciliśmy haczyki i ... gotowe :)


Oryginalny i niebanalny klucznik może zawisnąć w przedpokoju.


Mam nadzieję, że Wam się podoba ?
Ja z ciężkim sercem puściłam go w świat :)


Moje Kochane - ostatnio dostałam od Was tyle cudownych 
i budujących wiadomości/komentarzy :)
To mnie niesamowicie motywuje !
Nawet gdy kapie z nosa, człowiekowi chce się żyć i tworzyć :)

Dziękuję Wam po 100kroć :)

mua mua !


wtorek, 8 października 2013

Zlot w leśnym domku - wrzesień 2013 :)


W tym roku, w ostatni weekend września - jak już tradycja nakazuje 
- odbył się kolejny zlot dekupażystek :)

Znów miałam przyjemność gościć u siebie kobietki z rożnych zakątków Polski.
Było nas troszkę mniej niż w ubiegłych latach, 
ale za to miałam okazję poznać dwie, nowe, wspaniałe kobietki ! :)


Było jak zwykle wspaniale i uroczo.
Nie brakowało serdecznych powitań za dnia i nocą, gdy kolejne zlotowiczki docierały :)




Nikomu nie zabrakło uśmiechu, pomysłów i twórczych inspiracji :)




Każda dostała swoje łóżeczko, łyczek i kawałeczek czegoś z obowiązkowego zestawu zlotowego...


Naturalnie był również tort od Alinki - ja nie wiem jak ona to robi, 
że zawsze dowiezie go w całości tyle kilometrów !


Lampka szampana i do dzieła !
Zaczynamy tworzyć :)


Był naturalnie dekupaż...





Ale nie zabrakło też nowych technik.
Tym razem padło na easy painting 
- Ela wytrwale pokazywała nam jak namalować takie cuda....
A my podsuwałyśmy jej tylko kolejne, zagruntowane przedmioty do ukwiecenia :)


Deseczki, pojemniczki, herbaciarki...


Butelki, wieszaczki i znów butelki ;)




Nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała czegoś stworzyć tą techniką.
Oto mój pierwszy obrazek i różany świeczniczek :)

TA-DAM !



Były też prezenty !
Piękne kolczyki od Tereni i Romy...


Lampeczka od Kici :)


 Na blogu pokazywałam już ptaszeczkowe słoje od Joli, 
zestaw do malowania od Eli jest już w użyciu, a cytrynki krzyżykowe od Alinki, 
niedługo do mnie przyfruną i zawisną w kuchni !

Dziękuję Wam za wszystko - za ciepło, uśmiech, 
twórczo spędzony czas, pogaduchy nocą, wspólne śniadanka i energię, 
której zawsze zostawiacie całą elektrownię :)

Buziaki i do zobaczenia za rok !!! :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...